cess |
hot-chocolate* Miło jest wracać do domu. Już w progu czuje, że to naprawde dom. Moj wlasny, taki jak chcialam. I nie wazne , czy sie klocimy o krzywo polozone kapcie , czy placze bo za malo mnie w nocy przytulales ( przypadek psychiatryczny), to wiem , ze to nasze miejsce na swiecie. Odzwyczailam sie juz. Od uwag mamy , zawsze w dobrej wierze. Od przygladania sie taty i oceniania kazdego kroku. Kocham ich najbardziej ,ale juz nie umiem. 2009-05-23 08:11:06 skomentuj (2) szczescie ma zapach truskawkowej herbaty i waniliowych swieczek wszystko mnie cieszy. wybieranie kolorow scian , kladzenie tapety i ustawianie mebli. czuje , ze mamy cos naszego , ze tworzy sie nasze miejsce na ziemi. i nie moge uwierzyc w to co sie dzieje . nie moge uwierzyc , ze jestem szczesliwa. w koncu, nareszcie. i w tym szczesciu wybieram firanki. chce zeby wszystko do siebie pasowalo , zeby bylo dobrze. chce stworzyc dom. czuje sie jak opiekunka domowego ogniska. z tym ogniskiem byloby latwiej gdybysmy chociaz kominek mieli. a tu tylko kaloryfery w kolorze niebieskim. czekajac na ciebie wyobrazam sobie jak to bedzie za pare tygodni. kiedy kazdego wieczora bedziesz do mnie wracal. wracal do naszego domu. a ja bede na ciebie czekac i parzyc ci truskawkowa herbate w naszym nowym czajniku. i bede patrzyla przy tym przez okno na bluszcz ktory ukradkiem wkrada nam sie na balkon. Ty bedziesz cichutko przychodzil , mocno mnie obejmowal i calowaj w glowe. tak wyobrazam sobie nasze szczescie :) 2008-12-05 21:00:21 skomentuj (3) . wschody slonca sa piekne. zachody tez. i spacery po lakach z psem wbiegajacym miedzy nas , bo ona , tak jak ja czasem jest zazdrosna. wieczory przy ognisku gitara. zawinieci w kokon w trzech spiworach. robi mi sie cieplo dopiero kiedy czuje ze jestes. te wszystkie laki, pagorki i cwierkajace ptaszki. idylla i sielanka. najszczesliwsza kobieta na swiecie :* 2008-05-06 17:09:27 skomentuj (1) . rzeczywistosc czasami mnie przeraza. przytlacza. przygniata. i juz nie wiem co dalej. chcialabym sie schowac. w Twoich ramionach. Chcialabym zebys podjol za mnie wszystkie decyzje i ochronil mnie przed calym swiatem. bo jestem taka bezbronna i tak latwo zrobic mi krzywde. nie znam sie , nie orientuje i nie mam pojecia. uparcie kazesz mi stawic czolo swiatu. buntuje sie , placze i tupie nogami. nie sluchasz.mowisz , ze musze sama. ze nie mozesz mi pomoc , chociaz przy mnie bedziesz. lapiesz mnie za reke i jak dziecko prowadzisz. a ja ide za toba. rozwiazywac problemy , przeganiac leki. probuje uporac sie sama ze soba. 2008-04-21 19:54:01 skomentuj (2) . za objezdzenie calego miasta w poszukiwaniu maltersow. za roze , bo plakalam. za 3 godziny rozmow przez telefon. za sylwestra nad morzem za sniadania do lozka. obiady i kolacje za bliskosc i cieplo. za cierpliwe znoszenie fochow i placzow. za to , ze czasem nie pytasz o co chodzi , tylko poprostu jestes za to , ze nigdy nie rzucasz sluchawka , nawet wtedy kiedy bardzo sobie na to zasluzylam. za "kocham", "przepraszam" i "z toba juz do konca swiata" za tysiac pomyslow na minute. i mam w dupie co kto sobie na ten temat pomysli. 2008-03-26 17:17:51 skomentuj (1) . czekajac ogarnia mnie apatia. stan w ktorym nie czuje nic, niczego nie chce i nic nie robie. nie mam sily i ochoty. uciekam.najlepiej na koniec swiata, chociaz to i tak za blisko. chce mi sie spac. 24 godziny na dobe. sen jest lekarstwem. wtedy szybciej mija czas. jestem egoistka.chce zeby ci bylo zle. i zebys zle sie bawil. i tyle. rozowe wino smakuje tylko z toba. wyobraznia dziala na obrotach zwiekszonych proporcjonalnie do ilosci km ktore nas dziela. stanowczo za duzo mysle. i tesknie 2008-03-16 20:41:28 skomentuj (1) . chcialam zatrzymac czas. zniszczyc wszystkie zegarki. wylaczyc telefony i zaryglowac drzwi. chcialam , zeby jutro nigdy nie nadchodzilo. probowalam nie plakac. potem probowalam tak plakac , zeby cie nie obudzic. potem chcialam sie juz tylko przytulic. chcialam seksu na otarcie lez i na te dni samotnosci bez ciebie. seks i lzy. jak w melodramacie. z nudow sprzatam. ukladam , scieram kurze i robie pranie. i juz przygotowuje wszystko na twoj powrot. ukladam twoje rzeczy w szafie , susze posciel i widze jak wchodzisz przez drzwi, i przytulasz mnie, krecaca sie po domu w twojej koszulce. bo w twojej koszulce czuje sie jakbys byl tak troche blizej. i stoje tak , woda z talerzy cieknie mi po rekach i kapie na umyta przed chwila podloge, ale to nic , umyje jeszcze raz i pewnie bede ja myla az wrocisz. i uswiadamiam sobie , ze to nie byles ty , ze ten glos , ktory slyszalam to sasiad z drugiego pietra klocacy sie pod oknem, ten klucz w zamku to w drzwiach obok. i znowu nie wiem czy nakapalam woda , czy naplakalam na ta podloge , ale to bez znaczenia. telefony podsycaja moja wyobraznie. chociaz nigdy nie dales mi powodu juz widze jak cieszysz sie , ze wyjechales i ze nie musisz patrzec jak myje te podlogi. po chwili przychodzi sms. wlasciwie sygnal smsow slysze juz wszedzie. nagle piosenka z reklamy proszku do prania stala sie ludzaco podobna do dzwieku mojego telefonu. dzwiek samochodowych hamulcow , placz dziecka i szczekanie psa tez. co minute sprawdzam ktora godzina , bo przeciez moze cos ci sie stalo , ze jeszcze nie dzwonisz. chce wiedziec ile jeszcze musze wytrzymac. 10 godzin...... Piszesz , ze chcesz wracac. ze w najblizszym miescie wsiadasz w pociag i razem ze mna bedziesz zmywal naczynia. Mowisz ze przeciez ja nie moge , nie pwinna, , ze mi jeszcze nie wolno i ze sie martwisz. a ja , mimo , ze bardzo chce zebys juz tu byl i wlasnie zabieram sie za polerowanie babcinych sztuccow smieje sie glosno i mowie , ze masz sie nie wyglupiac , ze nie po to pojechales , zeby juz wracac ze ja sie swietnie bawie , ze sie ze znajomymi musze pospotykac , pojsc na impreze i wogole chyba dzisiaj sie troszke napije tak troszeczke, bo przeciez bede sie tak swietnie bawic. nie mowie ci juz , ze potrzebuje wodki , zeby nie myslec , nie tesknic nie zastanawiac sie.nie , bo przeciez nie chce cie martwic. i ciagle jest mi zimno... 2008-03-15 16:19:06 skomentuj (1) |
|